Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko kokosowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko kokosowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2012

#64 Twarożek wcale niemleczny :)

Staram się ograniczyć jajka. Dlatego też dzisiejsze placki robiłam na oszukanym 'lnianym' jaju. Hehe, to działa! :) Wystarczy łyżkę zmielonego siemienia zalać 3 łyżkami wody, poczekać aż powstanie maziowata konsystencja i mamy niby-jajo. Bardzo lubię te placki, szczególnie z dodatkiem poppingu, nawet jeśli nie są tak wyjątkowo fluffy jak typowe amerykańskie pankejki. Zresztą nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek placki, których bym sobie odmówiła :P
P.S. Miałam ogromną ochotę na twaróg albo serek homo, dlatego wyczarowałam fikuśny 'twaróg' o właściwościach przyjaznych alergikom. Sami spróbujcie! :) 



'Twarożek'o smaku kokosowym dla alergika


paczka ugotowanego ryżu (100 g)
pół szklanki mleczka kokosowego
wiórki kokosowe
cukier 

Wszystko zblenderować, dosłodzić wedle preferencji i cieszyć się mega twarożkowatością tego specjału :)


Wegańskie placki bezglutenowe


3/4 szkl. mieszanki mąk bezglutenowych 
(u mnie gryka, amarantus, jaglana)
3 łyżki poppingu z amarantusa
3/4 szkl. wody kokosowej/mleka roślinnego
1 łyżka zmielonego siemienia + 3 łyżki wody
substancja słodząca (u mnie kilka łyżek syropu różanego)
szczypta soli
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej


Przygotowanie jaja: wodę zagotowujemy, zalewamy nią zmielone (np. w młynku do kawy) siemię lniane i dokładnie mieszamy. Po chwili masa zgęstnieje - mamy jajo :)
Przygotowanie placków: mieszamy suche składniki, łączymy je z mlekiem/wodą, dodajemy 'jajo' i całość dokładnie mieszamy trzepaczką. Smażymy z obu stron na natłuszczonej patelni. Przekładamy twarożkiem, ozdabiamy owocami. Smacznego!



środa, 30 maja 2012

#63 Marchewka, kokos i coś jeszcze

Nazwa tej zupy jest zdecydowanie za długa, ale cóż.. Niech ktoś powie, który z tych elementów wykluczyć, skoro każdy z nich oddzielnie i wszystkie razem odróżniają ten krem od innych marchwiowych. Tak, tak, na śniadanie jest fenomenalna, szczególnie jeśli wstajemy bardzo wcześnie, jeszcze rozespani, nierozgrzani. Imbir orzeźwia, kardamon pobudza, kokos osładza, a marchew? Marchew cieszy oczy barwą :) 




Marchwiowa zupa krem z mlekiem kokosowym, imbirem i kardamonem
/inspiracja: evilshenanigans
(2 małe porcje lub 1 duża)


3 średnie marchwie
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka masła
2,5 szkl. wody (bulionu warzywnego)
1 cm korzenia imbiru
0,5 łyżeczki kardamonu
pół łyżeczki soli
pieprz
kilka kropel tabasco
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka miodu
3 łyżki mleka kokosowego


W garnku rozpuszczamy masło, dodajemy obrane i pokrojone w kostkę marchew i cebulę. Gotujemy na średnim ogniu do momentu gdy warzywa zmiękną (około 10 minut). Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, starty na tarce o małych oczkach imbir, kardamon, sól, pieprz i chili (w razie potrzeby podlewamy wodą). Gotujemy około 5 minut. Następnie dodajemy wodę (bulion), doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i dusimy kolejne 20 minut. Po tym czasie miksujemy blenderem na gładki krem, dodajemy mleko miód, sok z cytryny i mleko kokosowe i jeszcze chwilkę gotujemy. Podajemy ze świeżą miętą lub natką. Smacznego!



niedziela, 27 maja 2012

#61 Puto - parowane ciasto ryżowe

Porozmawiajmy o Puto. Można je pokochać lub znienawidzić. Mój żołądek (i serce) zostało bezapelacyjnie zdobyte, a do sfotografowania została mi zaledwie jedna sztuka. Ach, rozpędziłam się, a co to Puto? :D Ykhm, ykhm, przenieśmy się na Filipiny... albo lepiej otwórzmy skrawek filipińskiego nieba wprost nad naszą kuchnią. Puto to nic innego jak parowane ciasto ryżowe, bardzo delikatne, o nieskomplikowanym doborze składników. Parowane nie tylko na słodko, ale również z serem czy jajkiem na wierzchu. Często zabarwiane, chociaż dla mnie ich naturalny kremowy kolor jest bardzo przyjemny. Przestudiowałam kilka przepisów i ostatecznie wybrałam ten bezjajeczny, na bazie mleka kokosowego. Pierwsze Puto za płoty, a kolejne już w planach.



Puto
czyli parowane ciasto ryżowe z Filipin 
(wersja wegańska)
/inspiracja: The Veggielogues
(na 8-10 sztuk)


1 szkl. mąki ryżowej (można zmielić ryż)
1 szkl. mleka kokosowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 szkl. cukru
szczypta soli


Wszystkie suche składniki łączymy, następnie dodajemy mleko kokosowe i mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji. Uzyskaną masą wypełniamy formy na muffiny (najlepiej silikonowe, żeby nie uszkodzić parowaru) lub ramekiny do 2/3 wysokości. Wierzch każdej muffiny można ozdobić owocami lub bakaliami (u mnie żurawina). Parujemy około 30 minut, upewniając się, że w parowarze nie zabraknie wody. Ciasto jest gotowe, gdy włożony weń patyczek (np wykałaczka), po wyjęciu będzie czysty.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...