Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 czerwca 2012

#78 Rabarbarowy krem jaglany

Wybrałam się wczoraj do Lidla po jabłka, wróciłam z rabarbarem. Chęć na jabłka była przeogromna, ale niestety cena nieco mnie zszokowała. Bo czy 7 niespełna złotych to nie jest lekka przesada? W tej samej cenie były nektaryny i brzoskwinie, a nawet winogrona. Ok, ok, czerwiec to nie sezon na te owoce, ale zdaje się, że miesiąc temu też nie był, a ceny były niższe. No nic, jest rabarbar, jest ok :) 
Na dziś poleca się 'krem o rodowodzie niekremowym' - zupełnie nienabiałowy, bo ni grama mleka czy śmietanki tu nie uświadczymy. A mimo to bardzo delikatny, pięknie pastelowy, słodki, ale i idealnie kwaskowaty, mniam, mniam...


Rabarbarowy krem jaglany
(2 porcje)


3/4 szkl. kaszy jaglanej
1,5 szkl. wody
1 łyżeczka cukru wanilinowego
szczypta soli
1 łyżeczka cukru + 2 łyżki cukru
ok 4 łodygi rabarbaru


Rabarbar myjemy, obieramy (ściągamy wierzchnie włókna), a następnie kroimy w kostkę i  umieszczamy w rondelku z niewielką ilością wody, 2 łyżkami cukru. Dusimy na małym ogniu do momentu powstania gładkiej 'konfitury'. Kaszę jaglaną płuczemy lub prażymy na suchej patelni, wsypujemy do gotującej się wody z dodatkiem soli, łyżeczki cukru oraz cukru wanilinowego. Gotujemy na małym ogniu ok 15-20 minut. Kaszę łączymy z rabarbarem i miksujemy blenderem do gładkości. Przekładamy do pucharków. Smaczności!



poniedziałek, 11 czerwca 2012

#72 Knedle marchwiowo-jaglane

Z obiadu zachował się ugotowany ziemniak, a z któregoś śniadania odrobina kaszy jaglanej. I mamy pomysł na.... knedle :P Następnym razem obowiązkowo dodam więcej marchwi, będą miały wyraźniejszą barwę. Ach, zapomniałam wspomnieć, że bardzo smaczne i polecam!


Knedle marchwiowo-jaglane z wiśniami
(duża porcja lub dwie małe)


1 ugotowany ziemniak
3/4 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
1 średnia marchewka
0,5 szkl. mąki ziemniaczanej
mąka ryżowa do podsypywania (lub każda inna)
wiśnie w cukrze
+ glazura: masło roślinne+miód+migdały


Ziemniaka obieramy, gotujemy. Marchew obieramy i trzemy na tarce o drobnych oczkach. Do ugotowanej kaszy jaglanej dodajemy ziemniaka i marchew, całość miksujemy blenderem do gładkości. Do tak powstałej masy dodajemy mąkę, zagniatamy ciasto. Odrywamy po kawałku ciasta, formujemy okrągłe placuszki, na środku układamy po kilka wiśni i zalepić formując kule. Gotujemy w osolonym wrzątku przez około 3 min od wypłynięcia. Masło na glazurę topimy na patelni razem z miodem, dodajemy zmielone migdały, smażyć jeszcze chwilę. Polewać gotowe knedle. Smacznego!




piątek, 1 czerwca 2012

#64 Twarożek wcale niemleczny :)

Staram się ograniczyć jajka. Dlatego też dzisiejsze placki robiłam na oszukanym 'lnianym' jaju. Hehe, to działa! :) Wystarczy łyżkę zmielonego siemienia zalać 3 łyżkami wody, poczekać aż powstanie maziowata konsystencja i mamy niby-jajo. Bardzo lubię te placki, szczególnie z dodatkiem poppingu, nawet jeśli nie są tak wyjątkowo fluffy jak typowe amerykańskie pankejki. Zresztą nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek placki, których bym sobie odmówiła :P
P.S. Miałam ogromną ochotę na twaróg albo serek homo, dlatego wyczarowałam fikuśny 'twaróg' o właściwościach przyjaznych alergikom. Sami spróbujcie! :) 



'Twarożek'o smaku kokosowym dla alergika


paczka ugotowanego ryżu (100 g)
pół szklanki mleczka kokosowego
wiórki kokosowe
cukier 

Wszystko zblenderować, dosłodzić wedle preferencji i cieszyć się mega twarożkowatością tego specjału :)


Wegańskie placki bezglutenowe


3/4 szkl. mieszanki mąk bezglutenowych 
(u mnie gryka, amarantus, jaglana)
3 łyżki poppingu z amarantusa
3/4 szkl. wody kokosowej/mleka roślinnego
1 łyżka zmielonego siemienia + 3 łyżki wody
substancja słodząca (u mnie kilka łyżek syropu różanego)
szczypta soli
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej


Przygotowanie jaja: wodę zagotowujemy, zalewamy nią zmielone (np. w młynku do kawy) siemię lniane i dokładnie mieszamy. Po chwili masa zgęstnieje - mamy jajo :)
Przygotowanie placków: mieszamy suche składniki, łączymy je z mlekiem/wodą, dodajemy 'jajo' i całość dokładnie mieszamy trzepaczką. Smażymy z obu stron na natłuszczonej patelni. Przekładamy twarożkiem, ozdabiamy owocami. Smacznego!



czwartek, 24 maja 2012

#58 Tęsknoty smakowe

Ostatnio zrobiłam rachunek zysków i strat spowodowanych przymusowym przejściem na dietę beznabiałową i bezglutenową. Okazało się, że jest wiele nowych smaków, które poznałam i jedną z niezaprzeczalnych radości i niespodzianek jest właśnie niepozorna kasza jaglana. Zawsze gdzieś tam wciśnięta w sklepową półkę pomiędzy płatki owsiane, a kaszę jęczmienną, omijana z daleka, nieznana, zapomniana, znienawidzona za goryczkę. Dla mnie jedyna w swoim rodzaju. Dzisiaj w wersji "na kaszę manną" (bo akurat za taką tęskniłam). Odrobinę za mocno podprażona, stąd ten kolor, ale w smaku fantastyczna. A i za manną już tak nie tęsknię :)




Pudding jaglany 
(porcja na raz)


0,5 szkl. kaszy jaglanej
1,5 szkl. mleka (u mnie woda + mleko ryżowe)
1 łyżeczka miodu
cukier wanilinowy
szczypta soli
1/4 łyżeczki kardamonu (opcja)
+ sok wiśniowy, prażone migdały, wiórki kokosowe


Kaszę jaglaną prażymy na patelni przez kilka minut (nie spalmy jej przez nieuwagę, u mnie było blisko :D). Po przestudzeniu (dla cierpliwych), mielimy kaszę np. w młynku do kawy lub blenderze. W garnuszku doprowadzamy do wrzenia mleko (lub wodę z mlekiem) ze szczyptą soli, miodem i wanilią. Zmniejszamy ogień i powoli wsypujemy zmieloną kaszę energicznie mieszając (biada kluskom!). Gotujemy jeszcze około 5 minut pilnując, aby nic nie przywarło do dna rondla. Pod koniec dodajemy kardamon. W tym czasie pudding zacznie gęstnieć i nabierać kremowej konsystencji. Podawać z sokiem (najlepszy o zdecydowanym smaku). Świetnie pasują również prażone migdały i wiórki kokosowe. Smacznego!


wtorek, 15 maja 2012

#50 Śniadaniopocieszacz

Przychodzą takie dni, kiedy dopada mnie chandra jedzeniowa. Uważniej zwracam uwagę na to, czym zajadają się wszyscy wokół, a czego ja zjeść nie mogę. I tęsknię za zwykłą bułką, twarogiem, pomidorem, jogurtem, bananem, masłem orzechowym, pszennymi naleśnikami czy mlecznymi koktajlami na kefirze. Zamiast tego kolejny dzień z 'kaszą na wodzie', czytaniem składów na etykietach, obchodzeniem piekarni z daleka, wrrr. za kilka godzin mi przejdzie :)


oho, a na pół setki coś tak niepozornego. 
zwykła, acz pysznie pyszna jaglaneczka podana z jagodami w syropie i mlekiem waniliowym. 



Jaglanka z jagodami i mlekiem waniliowym
(porcja na raz)


0,5 szkl. kaszy jaglanej
1,5 szkl. wody+mleka (w proporcjach dowolnych)
łyżeczka miodu
szczypta soli
cukier wanilinowy
0,5 szklanki jagód w syropie*
3/4 szkl. mleka waniliowego** (u mnie ryżowe)


Kaszę płuczemy dwukrotnie (zdeterminowani przeciwnicy wszelkich nut goryczy mogą dodatkowo ziarna uprażyć na patelni). W garnku doprowadzamy do wrzenia mleko, wodę, sól oraz miód. Dodajemy kaszę i na małym ogniu gotujemy ok. 15 minut do odparowania płynu (jak zwykle przypominam, że nie mieszana od początku nie przywrze do garnka). Przed końcem gotowania dodajemy również wanilię. Do ciepłej miękkiej jaglanki dodajemy część jagód, delikatnie mieszamy. Przekładamy do naczynia, zalewamy mlekiem waniliowym i dekorujemy resztą jagód. Smacznośniadaniości!


* mamy tylko jagody mrożone? po rozmrożeniu możemy je podgrzać z cukrem i chwilę zostawić na gazie (jednak nie rozgotować).

** dysponujemy zwyczajnym bezsmakowym mlekiem? warto dodać do niego wanilię oraz cukier, celem wydobycia aromatu nie zapomnijmy podgrzać.






sobota, 28 kwietnia 2012

#36 Pancakes nietypowo 'wypchane' :)

Sobota - dzień placków i innych przyjemności. Uff, uff, na szczęście można cieszyć się pysznymi 'smażeniakami' nawet bez mleka, a nawet mąki. I nadal są pyszne! Przepis na te pancakesy wypatrzony na tej stronie. Dla mnie był to eksperyment, odrobinę powątpiewałam w jego powodzenie. Na początek postanowiłam zrobić wszystko tak, jak w przepisie przykazano, a ewentualne modyfikacje układać w głowie na przyszłość (już teraz wiem, że następnym razem uprażę kaszę przed mieleniem i 'wypcham' je np. jagodami). 
Zapraszam do plackarni na pyszne jaglane pancakes polane miodem!


Pancakes jaglane 'nocne' (bezglutenowe)


na 15 malutkich sztuk:
0,5 szkl. kaszy jaglanej
0,5 szkl. ryżu brązowego
2 łyżki soku z cytryny
0,5 szkl. wody
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżka oleju/oliwy

Wszystkie składniki łączymy i miksujemy blenderem przez ok 3 minuty. Jeżeli nie mamy blendera, możemy zmielić ziarna na mąkę (np. w młynku do kawy), a następnie wymieszać wszystko łyżką. Tak uzyskaną mieszankę pozostawiamy na noc do namoknięcia. 
Rano dodajemy pozostałe składniki:


1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli


i miksujemy przez minutę do uzyskania jednolitej masy*. Smażymy na natłuszczonej (jednorazowo) patelni z obu stron.

* konsystencja dość rzadka (jak na naleśniki), mimo to placuszki rosną i łatwo się je przewraca.

piątek, 27 kwietnia 2012

#35 Parfait - Perfect!

Z nieznanych mi do końca przyczyn jestem w stanie wojny z moim aparatem fotograficznym. Jest zupełnie nieposłuszny. To zapewne odwet za to, że wcześniej porzuciłam go na rzecz starszego modelu, który kurzył się w domu rodziców. Zanim udaje mi się z nim uporać, moje śniadania są już zimne, dlatego dzisiaj go przechytrzyłam i zrobiłam parfait. Bardzo lubię takie połączenie smaków - kwaśny grejpfrut, lekko słodkawa śmietanka kokosowa i niezastąpiona jaglanka (w której ja nigdy nie wyczuwam goryczy). Nie przepadam za cukrem, a tutaj jest on w minimalnych ilościach i w zasadzie nawet do kaszy można go nie dodawać. Jest to prosty przepis, ale w prostocie siła :) Pycha!




Parfait jaglane z grejpfrutem

Składniki na 1 porcję:
0,5 szkl. kaszy jaglanej
1,5 szkl. wody
łyżeczka cukru
cukier wanilinowy
szczypta soli
1 grejpfrut
1/3 puszki mleka kokosowego
popping amarantusowy

Mleko kokosowe wkładamy na kilka godzin do lodówki (np. na noc)*. Kaszę jaglaną płuczemy w wodzie (jeżeli ktoś jest wrażliwy na gorycz jaglanki, polecam przelać wrzątkiem lub uprażyć suche ziarna na patelni). W garnuszku należy zagotować wodę z solą i cukrami, dodać kaszę i pod przykryciem gotować na małym ogniu ok. 15-20 minut. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej, aby kasza zdążyła ostygnąć. Rano pozostaje nam tylko obrać grejpfruta, podzielić go na cząstki, a każdą z nich pozbawić błonki. Układamy naprzemiennie w pucharku lub wysokiej szklance: jaglanka - grejpfrut - śmietanka**. Posypujemy poppingiem. Smacznego! :)


* nie zawsze jest to potrzebne. Jeżeli mleko kokosowe ma bardzo wysoką zawartość 'kokosa w kokosie', to możemy być pewni, że śmietanka odzieli się już w temperaturze pokojowej (moje dla przykładu ma 82% miąższu kokosowego). 


** dla amatorów puszystości i bitej śmietany: śmietankę kokosową możemy ubić z cukrem pudrem na pianę :)

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

#25 Jaglanka porridge

Jaglanka korzenna z gruszką i maślanym combo żurawinowo-migdałowym, całość posypana siemieniem

   
Jaglana zdecydowanie nigdy mi się nie znudzi!

Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego u nas porridge kojarzona jest tylko w owsianką (i tak tłumaczymy). Niby ryżowa 'zapacianka' ma swój odpowiednik w puddingu, ale co z taką jaglaną albo gryką? Po angielsku mamy millet porridge, buckwheat porridge albo quinoa porridge. A u nas, że co proszę, jaglana owsianka, gryczana owsianka? :D Muszę to przemyśleć!















wtorek, 20 marca 2012

#1 Jaglana z grejpfrutem - para doskonała!

 kasza jaglana (na wodzie, z wanilią i kardamonem) z grejpfrutem, żurawiną, płatkami migdałowymi, całość polana miodem leśnym


Początki bywają trudne. Przede mną nowe wymagające wyzwanie - jak nie stracić na jakości doznań śniadaniowych przy ograniczonej ilości produktów bazowych. I pomyśleć, że kiedyś, dawno temu, nikt nie zawracał sobie głowy alergią. Fighting! 화이팅!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...