Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffiny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 maja 2012

#61 Puto - parowane ciasto ryżowe

Porozmawiajmy o Puto. Można je pokochać lub znienawidzić. Mój żołądek (i serce) zostało bezapelacyjnie zdobyte, a do sfotografowania została mi zaledwie jedna sztuka. Ach, rozpędziłam się, a co to Puto? :D Ykhm, ykhm, przenieśmy się na Filipiny... albo lepiej otwórzmy skrawek filipińskiego nieba wprost nad naszą kuchnią. Puto to nic innego jak parowane ciasto ryżowe, bardzo delikatne, o nieskomplikowanym doborze składników. Parowane nie tylko na słodko, ale również z serem czy jajkiem na wierzchu. Często zabarwiane, chociaż dla mnie ich naturalny kremowy kolor jest bardzo przyjemny. Przestudiowałam kilka przepisów i ostatecznie wybrałam ten bezjajeczny, na bazie mleka kokosowego. Pierwsze Puto za płoty, a kolejne już w planach.



Puto
czyli parowane ciasto ryżowe z Filipin 
(wersja wegańska)
/inspiracja: The Veggielogues
(na 8-10 sztuk)


1 szkl. mąki ryżowej (można zmielić ryż)
1 szkl. mleka kokosowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 szkl. cukru
szczypta soli


Wszystkie suche składniki łączymy, następnie dodajemy mleko kokosowe i mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji. Uzyskaną masą wypełniamy formy na muffiny (najlepiej silikonowe, żeby nie uszkodzić parowaru) lub ramekiny do 2/3 wysokości. Wierzch każdej muffiny można ozdobić owocami lub bakaliami (u mnie żurawina). Parujemy około 30 minut, upewniając się, że w parowarze nie zabraknie wody. Ciasto jest gotowe, gdy włożony weń patyczek (np wykałaczka), po wyjęciu będzie czysty.





wtorek, 17 kwietnia 2012

#26 Muffiny ananasowe (bezglutenowe)

 Muffiny ananasowe, winogrona, herbata pokrzywa z pigwą


Na święta ktoś z rodziny zaszalał i kupił ananasa. U nas to rzadkość, nikt jakoś specjalnie za tym owocem nie przepada. Mnie jakoś nie odpowiada jego konsystencja, te włókna i generalnie ni to słodkie, ni kwaśne. Ale jest jedno takie miejsce na świecie, gdzie ananas szczerze mi smakował. Te, które jadłam w Kambodży są słodkie, soczyste i ananasowe jak nigdzie. Tęsknię za tym smakiem...




Bezglutenowe muffiny ananasowe 
(5 większych muffin)


1 szkl. mieszanki mąk bezglutenowych
3 łyżki cukru 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
szczypta soli
1 łyżka majonezu
1/5 szkl. wody
1 łyżka oleju/oliwy
wanilia
cząstki ananasa


Mokre (czyli majonez, wodę, olej) mieszamy w małej miseczce, a następnie dodajemy do wcześniej połączonych składników suchych (tylko do połączenia składników). Na koniec wrzucamy ananasa pokrojonego w kostkę. Masę przekładamy do formy na muffiny*. Na wierzchu posypać migdałami (lub orzechami). Pieczemy do zarumienia w temp. 180 stopni (mój piekarnik podołał temu zadaniu w około 20 minut). 


* foremki na muffiny można szybko wykonać samemu, to naprawdę proste! tutaj instrukcja.

czwartek, 5 kwietnia 2012

#17 'One Minute' Muffin, o rany!

 '1 minute' Muffin marchwiowy z konfiturą jagodową i żurawiną 
(drugi z konfiturą mirabelkową)


A w zasadzie 2-minutowy :) Bo tyle "piekłam". Najdłużej w całym procesie trwało obieranie i tarcie marchewki. Ej, ale serio, to jest niesamowite, nie miałam dużo czasu na przygotowanie śniadania, a to jest pyszne. Jeśli miałabym wskazać na główne zalety: szybkie, delikatne, wbrew pozorom ma smak (i to niezły), bezglutenowe, lekkie i dietetyczne (ani grama tłuszczu!) i posiada coś, za czym ostatnio szaleję (ach, to siemię!). 
Inspirowałam się przepisem Katie, ale wprowadziłam niewielkie zmiany. 
 

piątek, 23 marca 2012

#4 Bezglutenowe Muffiny Gryczane



Muffiny na śniadanie? Ekstra! Zastępują pieczywo, którego muszę unikać, szybko się je robi i są nieskomplikowane, dlatego bez obaw można eksperymentować z proporcjami i składnikami. Następnym razem spróbuję wytrawnie. 
Te gryczane muffiny wyszły zaskakująco smaczne, obawiałam się dominującego aromatu gryki, a tym samym i goryczy, ale udało mi się tego uniknąć (być może dlatego, że mieliłam kaszę gryczaną niepaloną). Ale największym hitem są płatki gryczane. Do niedawna nie miałam pojęcia, że takie w ogóle istnieją, a teraz jem je nawet na surowo :] 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...